|
Spotkanie z ks. Tadeuszem Isakowiczem - Zaleskim |
|
|
|
|
Niedziela, 09 Listopad 2008 22:14 |
 |
Kapłan dwóch obrządków, duszpasterz Ormian, nieugięty działacz solidarnościowej opozycji lat 80-tych, twórca i prezes Fundacji im. Brata Alberta opiekującej się niepełnosprawnymi intelektualnie, historyk i autor głośnej książki „Księża wobec bezpieki” podejmującej tematykę lustracji w kościele, poeta, a nade wszystko wielki patriota o wrażliwej duszy, który swoje wewnętrzne dylematy zapisuje w wierszu „Nocna rozmowa”
|
„dobrze żeś przyszedł mój bracie
może ty mi odpowiesz
czy ma sens to co robię
czy zgodne jest to z
Ewangelią świętą
jedni mówią masz rację
drudzy żem bandyta
a dusza woła
przemyśl raz jeszcze
zastanów się może nie tędy droga"
To właśnie ksiądz Tadeusz Isakowicz - Zaleski był naszym gościem owego deszczowego wieczoru 23 października 2008 w nastrojowej scenerii żarnowieckiego dworku Muzeum Marii Konopnickiej. Na sali „Lamusa” atmosfera oczekiwania z powodu małego spóźnienia spowodowanego warunkami drogowymi. Nie ma już czasu dla dziennikarzy. Po krótkim przywitaniu na początek trzy wiersze księdza recytuje Tamara Grodecka - Zaremba.
A potem już opowieść nawiązująca do jego autobiograficznej książki „Moje życie nielegalne” Ksiądz zaskakuje swoim pogodnym usposobieniem przeplatając tematy trudne swojej opowieści wątkami dowcipnymi (niekoniecznie!?) jak np. ten o pozornie niewinnym donosie do SB w którym opisano z detalami jego psa Granda. Mówi też o swojej najnowszej książce „Przemilczane ludobójstwo na Kresach” – to dla niego temat również osobisty bowiem dotyczący rodziny. Temat tragicznie dla nas Polaków bolesny i ciągle oficjalnie przemilczany. Pora na pytania. Odpowiedzi są wyczerpujące. Czuć nawiązującą się więź ze słuchaczami. Czas, niestety, biegnie nieubłaganie. Księdza czeka jeszcze spotkanie w Krośnie. Podziękowania od nas i dyrektora Muzeum. Ustawia się bardzo długa kolejka do podpisania książek. Zadowolenie na twarzach uczestników było najlepszą nagrodą dla organizatorów. Na koniec wpis do ksiąg pamiątkowych Muzeum i stowarzyszenia ROTA.
PS Po kilku dniach otrzymujemy krótkiego maila od zapracowanego do granic możliwości księdza: „Dziękuję bardzo. Było wspaniale. Wspomnę w GP” (Gazecie Polskiej)
I jeszcze jedno księże Tadeuszu: ma sens to co robisz. Masz wielu przyjaciół. Również w Jedliczu. Z prawdziwą przyjemnością zobaczymy Cię tu znów.
Zapraszamy do galerii
|